W między czasie dowiedziałam się, że
chłopaki wstawili moje nagranie na YouTube po prostu super. Teraz wszyscy będą
myśleć, że chcę się wybić dzięki nim. Muszę poprosić ich by usunęli nagranie z
tego serwisu. Wiem, że chcieli dobrze.
- Możecie usunąć nagranie ? Obiecuję, że dodam, ale z
mojego konta. Nie chcę by pomyśleli, że chcę się wybić dzięki Wam.
- Jasne, zaraz usunę – powiedział Liam.
- Przepraszamy, że nie spytaliśmy o zgodę na wrzucenie
tego do sieci. Pewnie i tak parę Directionerek już to zobaczyło – powiedział
Louis i przyszedł mnie przytulić.
Nie
byłam na nich wcale zła, po prostu to mogło się źle skończyć dla mnie jak i dla
nich… No, bo jak to wygląda. Pojawiłam się dopiero co w życiu Louisa i już chcę
się dzięki niemu i zespołowi wybić? Tak wcale nie jest. Owszem miałam w
marzeniach bycie piosenkarką, ale na pewno nie dzięki komuś. Na to wszystko ja
miałam sama zasłużyć, no dobra może z pomocą delikatną, ale nie dzięki temu, że
jestem kuzynką Louisa Tomlinsona i temu, że chłopcy zarezerwowali mi studio i
nagrałam piosenkę. Przecież ja nawet stąd nie jestem. Za jakiś czas wyjadę.
Karierę można przecież spróbować zrobić w Polsce. Wiem, że są jakieś szansę na
to bym zrobiła karierę. Najważniejszą rzecz już mam, czyli nagranie.
Z tego
całego myślenia zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Siedziałam na fotelu, a
zespół na sporej kanapie i rozmawiali. Nikt się mną nie przejmował. Nawet
dobrze, mogłam spokojnie sobie porozmyślać o wszystkim. Lubię rozmyślać, dzięki
temu wiem, że podejmę słuszną decyzję.
- To co młoda czas wracać do rodziców – powiedział Lou –
Jak tam będziemy to dodamy z Twojego konta nagranie.
- Jak trzeba wracać to trzeba...
- Ja nie chcę by Am już wracała! – powiedział podniesionym
głosem Niall.
- Jak chcecie to możecie przyjechać do nas i zostać
dopóki Am nie wróci do Polski – powiedział Louis
- Jasne – powiedział jako pierwszy Zayn – no to do
zobaczenia – dodał i poszedł do Lou się pożegnać, a potem przytulił się do
mnie.
Tak
samo postanowiła cała reszta zespołu. Z każdym mocno się przytuliłam, ale chyba
najmocniej przytulił mnie Niall dodał mi wtedy na ucho, że jak przyjedzie to ja
mu będę gotować. Nie doczekanie jego… To się naprawdę zdziwi chłopak :D
W
powrotną drogę ciągle z kuzynem rozmawialiśmy i śmialiśmy. Było super, tylko
szkoda, że ten cały pobyt za jakiś czas się skończy. Na samą myśl o tym zrobiło
mi się smutno. Oczywiście musiał to zauważyć więc od razu spytał.
- Czemu tak nagle posmutniałaś ?
- Ehh a myślałam, że nie zaważysz…
- Wiesz ja wszystko widzę – powiedział i się zaśmiał –
Chodzi Ci o to, że za jakiś czas wracasz co nie?
- Jakbyś czytał mi w myślach – powiedziałam i się
zaśmiałam.
- Czyli miałem rację… Nie martw się będziemy przecież
utrzymywać kontakt – powiedział i poklepał mnie po ramieniu – Nie pozwolę by
nasz kontakt znów się urwał.
- Ja też nie chcę by urwał nam się kontakt… Na szczęście
jest Internet.
Resztę
drogi pokonaliśmy przy słuchaniu radio. W ciągu tego czasu nawet natrafiliśmy
na piosenkę 1D oczywiście zaczęliśmy śpiewać. Dojechaliśmy do domu, w którym
bliźniaczki oglądały bajki a Lottie i Fizzy siedziały w pokojach i pewnie przy
laptopach. Poszliśmy do kuchni gdzie nasi rodzice jedli kolacje. Dosiedliśmy
się opowiadając im co robiliśmy w Londynie. Moi rodzice byli zachwyceni tym, że
nagrałam cover. Louis przyniósł laptopa ze swojego pokoju i włączył im. Mama i
ciocia popłakały się. Korzystając z tego, że mamy już włączonego laptopa
włączyłam Twittera i YouTube. Najpierw dodałam na YouTube dodałam do tego swoje
zdjęcie, a potem na Twittera dodałam link do piosenki. Przy okazji zobaczyłam,
że dużo więcej osób mnie followuje. To pewnie zasługa chłopaków. Po skończonych
czynnościach oddałam Louisowi laptopa, pożegnałam się i poszłam wykąpać się i
spać…
________________________
Wreszcie dodałam rozdział. Jakoś nie mam motywacji do pisania jak nie komentujecie :<
________________________
Wreszcie dodałam rozdział. Jakoś nie mam motywacji do pisania jak nie komentujecie :<
PROSZĘ O KOMENTARZE <3