sobota, 29 grudnia 2012

Rozdział 12


W między czasie dowiedziałam się, że chłopaki wstawili moje nagranie na YouTube po prostu super. Teraz wszyscy będą myśleć, że chcę się wybić dzięki nim. Muszę poprosić ich by usunęli nagranie z tego serwisu. Wiem, że chcieli dobrze.
- Możecie usunąć nagranie ? Obiecuję, że dodam, ale z mojego konta. Nie chcę by pomyśleli, że chcę się wybić dzięki Wam.
- Jasne, zaraz usunę – powiedział Liam.
- Przepraszamy, że nie spytaliśmy o zgodę na wrzucenie tego do sieci. Pewnie i tak parę Directionerek już to zobaczyło – powiedział Louis i przyszedł mnie przytulić.
            Nie byłam na nich wcale zła, po prostu to mogło się źle skończyć dla mnie jak i dla nich… No, bo jak to wygląda. Pojawiłam się dopiero co w życiu Louisa i już chcę się dzięki niemu i zespołowi wybić? Tak wcale nie jest. Owszem miałam w marzeniach bycie piosenkarką, ale na pewno nie dzięki komuś. Na to wszystko ja miałam sama zasłużyć, no dobra może z pomocą delikatną, ale nie dzięki temu, że jestem kuzynką Louisa Tomlinsona i temu, że chłopcy zarezerwowali mi studio i nagrałam piosenkę. Przecież ja nawet stąd nie jestem. Za jakiś czas wyjadę. Karierę można przecież spróbować zrobić w Polsce. Wiem, że są jakieś szansę na to bym zrobiła karierę. Najważniejszą rzecz już mam, czyli nagranie.
            Z tego całego myślenia zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Siedziałam na fotelu, a zespół na sporej kanapie i rozmawiali. Nikt się mną nie przejmował. Nawet dobrze, mogłam spokojnie sobie porozmyślać o wszystkim. Lubię rozmyślać, dzięki temu wiem, że podejmę słuszną decyzję.
- To co młoda czas wracać do rodziców – powiedział Lou – Jak tam będziemy to dodamy z Twojego konta nagranie.
- Jak trzeba wracać to trzeba...
- Ja nie chcę by Am już wracała! – powiedział podniesionym głosem Niall.
- Jak chcecie to możecie przyjechać do nas i zostać dopóki Am nie wróci do Polski – powiedział Louis
- Jasne – powiedział jako pierwszy Zayn – no to do zobaczenia – dodał i poszedł do Lou się pożegnać, a potem przytulił się do mnie.
            Tak samo postanowiła cała reszta zespołu. Z każdym mocno się przytuliłam, ale chyba najmocniej przytulił mnie Niall dodał mi wtedy na ucho, że jak przyjedzie to ja mu będę gotować. Nie doczekanie jego… To się naprawdę zdziwi chłopak :D
            W powrotną drogę ciągle z kuzynem rozmawialiśmy i śmialiśmy. Było super, tylko szkoda, że ten cały pobyt za jakiś czas się skończy. Na samą myśl o tym zrobiło mi się smutno. Oczywiście musiał to zauważyć więc od razu spytał.
- Czemu tak nagle posmutniałaś ?
- Ehh a myślałam, że nie zaważysz…
- Wiesz ja wszystko widzę – powiedział i się zaśmiał – Chodzi Ci o to, że za jakiś czas wracasz co nie?
- Jakbyś czytał mi w myślach – powiedziałam i się zaśmiałam.
- Czyli miałem rację… Nie martw się będziemy przecież utrzymywać kontakt – powiedział i poklepał mnie po ramieniu – Nie pozwolę by nasz kontakt znów się urwał.
- Ja też nie chcę by urwał nam się kontakt… Na szczęście jest Internet.
            Resztę drogi pokonaliśmy przy słuchaniu radio. W ciągu tego czasu nawet natrafiliśmy na piosenkę 1D oczywiście zaczęliśmy śpiewać. Dojechaliśmy do domu, w którym bliźniaczki oglądały bajki a Lottie i Fizzy siedziały w pokojach i pewnie przy laptopach. Poszliśmy do kuchni gdzie nasi rodzice jedli kolacje. Dosiedliśmy się opowiadając im co robiliśmy w Londynie. Moi rodzice byli zachwyceni tym, że nagrałam cover. Louis przyniósł laptopa ze swojego pokoju i włączył im. Mama i ciocia popłakały się. Korzystając z tego, że mamy już włączonego laptopa włączyłam Twittera i YouTube. Najpierw dodałam na YouTube dodałam do tego swoje zdjęcie, a potem na Twittera dodałam link do piosenki. Przy okazji zobaczyłam, że dużo więcej osób mnie followuje. To pewnie zasługa chłopaków. Po skończonych czynnościach oddałam Louisowi laptopa, pożegnałam się i poszłam wykąpać się i spać…

________________________
Wreszcie dodałam rozdział. Jakoś nie mam motywacji do pisania jak nie komentujecie :<
PROSZĘ O KOMENTARZE <3

3 komentarze:

  1. Fajne opowiadania piszesz <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początek pragnę dodać , że nie lubię One Direction, Ale to opowiadanie wciąga!!!! Ciekawe nowe postacie i wydarzenia, naprawdę miło się czyta!!! Będę zaglądać i komentować!!!!

    P.S. Zapraszam na: between-door.blogspot.com :-)

    OdpowiedzUsuń