- Dostaliśmy zaproszenie na zlot naszej rodziny – zaczęła
mama. – Który odbędzie się w Londynie.
- To my mamy rodzinę w Londynie ? –spytałam zdziwiona. Mama
nigdy mi o tym nie mówiła.
- A no mamy – powiedział tato
- Czemu mi o niej nie
powiedzieliście ? – dalej próbowałam z nich coś wyciągnąć
- No bo nie utrzymywaliśmy z nimi
kontaktu. A teraz postanowili to zmienić. Będzie tam cała nasza rodzina z mojej
strony. – powiedziała mama. Od strony mamy nikogo nie znałam. Podobno mama
pokłóciła się ze swoimi rodzicami, a z siostrą mama nie utrzymywała kontaktu.
Podobno pokłócili się przed moimi narodzinami. Coś mi się zdaję, że o mnie... –
My pojedziemy, pytanie czy Ty też chcesz jechać z nami ?
- No oczywiście, że jadę :D
Londyn – rozmarzyłam się. – A zostaniemy tam dłużej ?
- Tak, bierzemy urlop i będziemy
tam dwa tygodni. Mamy siostra to zaproponowała – powiedział tata
- Supeer – powiedziałam uradowana
- A kiedy lecimy ?
- Za trzy dni, bo zlot jest za pięć, a chcę byś poznała
niektórych przed zlotem – powiedziała mama
- To ja idę już do pokoju –
powiedziałam i pożegnałam się z rodzicami całusem w policzek
- Dobranoc skarbie – powiedział
tato
Poszłam do pokoju i odpaliłam
laptopa, który był na łóżku i włączyłam facebook , twitter i gadu-gadu. Od razu
wrzuciłam na fb i tt wpis „Plany na wakacje rozwiązane :D” . Od razu się pojawiły wpisy gdzie. Ja na to
tylko odpisałam jednym słowem „Londyn” I już nie patrzyłam kto co pisze. Żaneta
była dostępna więc do niej napisałam na gg
*rozmowa na gg*
J: „Heej słońce”
Ż: „ No witam panią, o co
dokładnie chodzi z Londynem ?”
J: „ Lecę z rodzicami do Londynu
na zlot rodzinny i od razu zostajemy tam trochę”
Ż: „Wreszcie Twoje marzenie się
spełni J,
a czemu wcześniej nie mówiłaś, że masz tam rodzinę ?
J: „ Jutro Ci powiem, jak
przyjdziesz mi pomóc się spakować :D”
Ż: „ Okeej, Okeej. To do jutra.
Pa ;** „
J: „ Papatki ;*”
*koniec rozmowy na gg*
Była już 23:30, no trochę
posiedziałam przy laptopie. Wyłączyłam wszystkie strony i zamknęłam laptopa i
położyłam na biurko. Wzięłam piżamkę i poszłam się wykąpać. Po kąpieli umyłam
zęby i poszłam do łóżka.
Obudziłam się przez dźwięk
dzwoniącego telefonu. Wyciągnęłam go z pod poduszki. Na wyświetlaczu wyświetlił
się numer Żanety. Odebrałam
- No hej słońce, o której przyjść
? – spytała od razu
- Hej – ziewnęłam – A która
godzina jest ?
- No nie mów, że dopiero wstałaś!
Jest już 12:40 ! – wydarła się do telefonu
- No to nie mówię Ci, że właśnie
wstałam – powiedziałam a potem zaśmiałam się
- Idę do Ciebie. Za pół godziny
masz być ubrana przynajmniej.
- No dobraaa – i znów ziewnęłam.
- Do zobaczenia! I nie zasypiaj !
– powiedziała i się rozłączyła
No to sobie pospałam –
pomyślałam. Po woli wyszłam z łóżka i
pognałam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wyszłam. Wytarłam się i
w ręczniczku poszłam do szafy. Wyciągnęłam bieliznę. Do tego szorty niebieskie,
czerwoną bluzkę z ciasteczkowym potworem.
To ten niebieski potwór z bajki „Świat Elmo”. Ubrałam jeszcze czerwone
conversy. Poszłam do kuchni, gdzie Żaneta zajadała się już naleśnikami, które
zrobiła moja mama.
- Cześć – powiedziałam i usiadłam
do stołu, mama podała mi naleśniki z nutellą a do tego sok świeżo wyciśnięty z marchewki.
– Dzięki – powiedziałam do mamy.
- Nie ma za co – odpowiedziała –
Żaneta pomożesz jej się spakować ?
- Oczywiście – odpowiedziała.
Zjadłam śniadanie i poszłam do
pokoju się spakować. Miałam już zacząć jej opowiadać o tym wyjeździe do Londynu
ale okazało się, że moja mama już jej powiedziała. Tak więc włączyłam album
„Up all night” One Direction. Żaneta
tylko coś jęknęła, ale jej nie słuchałam. Poszłam wyciągnąć moją walizkę różową
i zaczęliśmy pakować. Zajęło nam to 3 h ! Nagle mój telefon zaczął dzwonić.
Podeszłam do niego i na wyświetlaczu ukazał się numer …
___________________________
Zapraszam na bloga koleżanki http://michaeljacksonlandia.bloog.pl/?ticaid=6ec3d
___________________________
Zapraszam na bloga koleżanki http://michaeljacksonlandia.bloog.pl/?ticaid=6ec3d
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz